Ostatni mecz

Brzozovia ALTA MOSiR Brzozów 3-0 LKS Lubatówka

Skład: Sokalski – Mleczko, Bujacz, Gruszka, Bryś – Nogaj, G. Hędrzak, Sawicki, Smoleń – Barański, Herbut

Ławka rezerwowych: Szarek, Maniawski, Borek, Czuba, Knap

W setną rocznicę odzyskania niepodległości, zaplanowana została ostatnia kolejka rundy jesiennej, w której Brzozovii przyszło się mierzyć z LKS-em Lubatówka.

Mając w pamięci bardzo trudne potyczki z drużyną z Lubatówki, spodziewaliśmy się ciężkiego boju i tym razem. Przez pierwsze kilkanaście minut na boisku panował chaos. Żadna z ekip nie przejęła inicjatywy, a mocny wiatr przeszkadzał w konstruowaniu składnych akcji.
W 17 minucie goście groźnie strzelali na bramkę Sokalskiego. W 24 Smoleń posłał dośrodkowanie z rzutu rożnego, które omal nie wpadło do bramki. 10 minut później przyjezdni znowu uderzali, potężny strzał przeleciał jednak nad naszą bramką. Chwilę potem Bujacz zdecydował się na samotny rajd, próbował wyłożyć piłkę w polu karnym jednemu z naszych napastników, ale brakło odrobinę precyzji. Na 3 minuty przed przerwą Sawicki wywalczył piłkę i podał do Nogaja, który popędził na bramkę i strzałem po ziemi dał Zovii prowadzenie.
Tuż po przerwie goście ruszyli z atakami. W 51 minucie mieli doskonałą okazję do wyrównania, którą na nasze szczęście zmarnowali, podobnie jak kontrę, którą wyprowadzili 2 minuty później.
W 55 minicie nadszedł czas na pierwsze zmiany. Na boisku zameldowali się Maniawski i Knap, zmieniając Herbuta i Smolenia. W 59 minucie grający trener Barański posyła prostopadłą piłkę do Maniawskiego, który pędzi w kierunku bramki i po ręce bramkarza umieszcza piłkę w siatce. Goście nie odpuszczali i chwilę później mogli zdobyć gola kontaktowego, ale trafili w słupek.
W 70 minucie Czuba wszedł za Nogaja i kilka minut po wejściu popisał się świetną indywidualną akcją, minął dwóch rywali i podał w uliczkę do Barańskiego. Damian na spokoju minął obrońcę gości i z zimną krwią podwyższył prowadzenie do trzech bramek. Chwilę potem zmienił go Szarek, a w 82 minucie na murawie pojawił się jeszcze Borek w miejsce Brysia. Wynik do końca meczu już się nie zmienił i na pożegnanie z rundą jesienną dopisujemy trzy ważne punkty.